Myślę że zakupię bilet już dzisiaj zaraz po tym jak wstanę. Mam dosyć tej Szkocji, facetów, szpilek, flatmates i zmęczenia. Mój iPhone tak po prostu się zawiesił, nie wiem co dalej. 4s, nie kupie drugiego! :-(
Palę skręty z tobacco.
I te funty... już też nimi rzygam. Chcę więcej i więcej.
Czuje destroy. Pojechałam z taxi driverem do niego na chatę po pracy na drugą stronę miasta. Czułam że będzie chciał ze mną spać. Zaczął się dobierać do mnie. Chuj z Somalii. Uciekłam, ale i tak podwiózł mnie do domu. Ibrox welcome Home. Tutaj czuje się bezpiecznie.
Subway jest ekstra. Trochę głośne ale w 12 minut jestem na Central Station - St Enoch :-)
Chcę być z Jankiem do końca życia.