Od poniedzialku czulam wielka pustke z powodu odejscia. Wyobrazajac sobie ten hajs, ktorym obracaja beze mnie palilam blanty i odpoczywalam. Balam sie tez o kontakty z dziewczynami, moimi kwituszkami, z ktorymi serfowalam po najwyzszych falach moich faz.
Wreszcie je zobaczylam, Jest Ole, Carmen, Zuza i Czarek :) Jutro Pralnia, zrobilam zakupy i lece...
W tym momencie wzielam koks.
Jan Bim for the rest of my bomb!